Friday, October 26, 2012

Pudełko ze szpilkami


Pudełko ze szpilkami

Autorem artykułu jest Dominika Ewa Palka

Wakacje w pełni. Póki co cieszy nas plaża, słońce i dobra ksiażka. Polecam lekturę Grażyny Plebanek "Pudełko ze szplikami". Jest to pozycja łatwa i przyjemna, a jednocześnie skłaniająca do myślenia.
Pudełko ze szpilkami
Wakacje to najlepszy czas  na relaks z książką. Wybierając się na wczasy, warto znaleźć odpowiedni tytuł, który umili nam wolne chwile. Jedną z takich pozycji może być książka Grażyny Plebanek „Pudełko ze szpilkami”. Powieść ta została wydana po raz pierwszy w 2002 jako nagroda w konkursie wydawnictwa Zysk i S-ka „Dziennik polskiej Bridget Jones”. To z pewnością historia, w której każda z pań odnajdzie cząstkę siebie. Tytułowe szpilki bez wątpienia są symbolem kobiecości. Kojarzą się one z seksapilem czy luksusem. Prawie każda z nas albo marzy o tym, aby posiadać choć jedną parę takiego obuwia albo już je posiada. Według kobiecych czasopism dobra torba, obuwie i fryzura to już połowa sukcesu. Nie inaczej jest z Martą, główną bohaterką powieści. To postać silna, niezależna, która realizuje swoje marzenia o karierze w dobrze prosperującej firmie. Potrafi o siebie zadbać, doskonale odnajduje się we współczesnych realiach... Co więcej, posiada wokół siebie grono bliskich przyjaciółek,  z którymi zawsze może się spotkać, przedyskutować ważne sprawy. Opowieść Grażyny Plebanek nie należy jednak do tych słodkich i prostych. Brnąc dalej w lekturę, okazuje się, że nic nie jest takie, jakie się z pozoru wydaje. Przychodzi czas, gdy należy odłożyć bądź schować seksowne szpilki, bo stają się niewygodne czy niepotrzebne. Tak dzieje się w świecie bohaterki, gdy  w jej życiu pojawia się pewien „latin lover” i dziecko. To moment  stwarzania siebie od nowa, odkrywania innej strony kobiecości, poznawania odmiennej rzeczywistości. Z dawnego życia pozostaje zatem puste pudełko, w którym można umieścić wspomnienia, przemyślenia i marzenia. Warto przeczytać tę książkę, aby przekonać się, jakie „szpilki” potrafi wbijać nam los. Autorka zapewnia jednak, że zawsze mamy możliwość wyboru.

 A dla kobiet, które chciałyby naprawdę się rozgrzać podczas wakacyjnych, nie zawsze ciepłych dni, proponujemy kolejną książkę Grażyny Plebanek „Nielegalne związki”.

Dominika Palka
Źródło; Grażyna Plebanek „Pudełko ze szpilkami”
---

Dominika Palka
Artykuł był publikowany na stronie www. allebabka.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zadziwiające techniki wywierania wpływu ujawnione!


Zadziwiające techniki wywierania wpływu ujawnione!

Autorem artykułu jest Patryk Turek Turkowski

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego niektórzy tak emocjonalnie reagują na wszelkie informacje na temat nowoczesnych metod wpływania na podswiadomość i zachowania ludzi?

Zaraz Ci wszystko wyjaśnię. Opowiem Ci też o tak subtelnych (a zarazem potężnych) technikach manipulacji, że nie uwierzysz w ich skuteczność, dopóki nie wypróbujesz, jak działają.

Niektóre z tych technik manipulacji mogą Ci pomóc w sprzedaży, negocjacjach lub zwykłym załatwianiu codziennych spraw. Inne sprawią, że nabierzesz niezwykłej pewności siebie w kontaktach zarówno z pojedynczymi osobami, jak i z dużymi grupami ludzi, na przykład w czasie wystąpień publicznych.

Cokolwiek jest lub będzie Twoim celem po zapoznaniu się z tą zadziwiającą publikacją - robisz to na swoją odpowiedzialność. Piszę o tym od razu, by uniknąć potem nieporozumień. Dostajesz do ręki mocne narzędzie. Korzystaj z niego ostrożnie i z wyczuciem.

Nikt nie namawia Cię do manipulacji. Przedstawione w książce triki i metody wywierania wpływu są tak dobrze opisane, że z łatwością wprowadzisz je w życie. Chodzi o to, że można się w nich tak zatracić, że już nigdy nie będziesz tą samą osobą. Czytaj uważnie dalej...

“Podsumowując, każdy z nas może odkryć swoje siły wpływu, jakich istnienia nawet się nie domyślał. Każdy może bowiem przyswoić sobie poniżej rozpisane techniki i wykorzystać je w praktyce. Warto jednak zastanowić się nad ich mocą, ponieważ często ludzie stosują owe metody tam, gdzie stosować ich nie powinni.

Zdarza się, iż mąż czy żona wchodzi w nawyk manipulacji tak głęboko, że zaczyna przenosić ją na pole rodziny. Zazwyczaj kończy się to katastrofalnie, gdyż prawdą jest, iż przeciętny człowiek kłamie kilka razy dziennie. Odkrycie kłamstw członka rodziny może być dla nas prawdziwym szokiem, choć w istocie nam zdarza się dokładnie to samo.

Dlatego warto zastanowić się nad tym, jak oddzielić stosowanie technik manipulacyjnych w pracy od domowego ogniska..."
Jacek Ponikiewski
 O co tu chodzi?

Najprościej wygląda to tak, że zachowanie każdego człowieka kontroluje dziwny twór zwany mózgiem. Dlaczego dziwny? No cóż, okazuje się, że przez 95% czasu działa on niezależnie od naszej woli i tylko około 5% podejmowanych na co dzień decyzji jest podejmowanych świadomie! Możesz sobie myśleć, co zechcesz, a i tak prawie wszystko, co robisz, myślisz i czujesz rozgrywa się poza Twoją świadomością. Niepokojące? I to jak!
Niezauważalny wpływ na ludzi


Co to znaczy? Ten, kto potrafi bezpośrednio wpływać na umysł
drugiego człowieka, wpływa na jego decyzje. Może na przykład
przyspieszyć bicie jego serca albo wręcz przeciwnie, uspokoić go w stresującej sytuacji. Ale to dopiero początek! Możliwości są znacznie większe. Co powiesz na prowadzenie rozmowy w taki sposób, by notorycznego sceptyka zamienić w religijnego wyznawcę wybranej firmy lub produktu? A można też sprawić, by zupełnie nieznana osoba błyskawicznie zaczęła Ci ufać, nagle polubiła Cię, a może nawet więcej.

Czytanie w myślach? Proszę bardzo!

Albo jeszcze inaczej. Co by było, gdybyś odkrył banalnie prosty sposób na czytanie w myślach dowolnej osoby? No, może nie dosłownie, bo cała sztuka polega na umiejętnej obserwacji twarzy, ale dzięki temu w każdym momencie doskonale wiesz, co ta osoba sobie myśli!

Tę umiejętność wykorzystują służby specjalne wielu państw, gdy muszą wyciągnąć głęboko skrywane informacje od osób, które na przykład podłożyły ładunek wybuchowy w publicznym miejscu i nie chcą ujawnić jego lokalizacji. Tortury to metody ze średniowiecza. Teraz informacje wyciąga się na kiwnięcie palcem - bez żadnego dotknięcia delikwenta.
 Czego się nauczysz dzięki nlp.

-Czytania w myślach.
-Rozpoznawania typów osobowości rozmówców.
-Szkicowania „tabel korzyści” oraz „map psychologicznych”.
-Metod wywierania wpływu poprzez oddziaływanie gestem i słowem (także pisanym).
-Wpływania na ludzkie odruchy podświadome i kodowanie pamięci neurotycznej rozmówcy.
-Poznasz techniki pytań podprogowych.
-Poznasz proste sposoby na podniesienie tętna pozytywnego/negatywnego oraz pobudzenie kory nadnercza i uwolnienia ogromnych ilości adrenaliny i dopaminy do krwi delikwenta.Jak mówić, by samym głosem wzbudzać pożądane emocje w słuchaczach i pobudzić ich do działania (oczywiście takiego, jakiego Ty chcesz).
-Jak przeprowadzać prezentacje (na dowolny temat) i za pomocą miejsca przemowy, postawy ciała i trików przenoszenia procesów myślowych rozmówcy w odpowiednie rejony mózgu kierować jego tokiem rozumowania.
-Jak wykorzystywać do swoich celów ludzkie zachowania podświadome, bazujące na automatycznym porządkowaniu przez mózg informacji, a także autowaloryzacji i dysonansie poznawczym.
-Jak “sprzedać” siebie, by dowolnie wybrana osoba “kupiła” wszystko, co jej zaproponujemy.
-Jak działają najlepsze techniki manipulacji o podłożu psychologiczno-społecznym.
I wiele innych, o których nie można napisać tutaj wprost, bo ktoś zaraz wpadnie na pomysł, że ta książka powinna być zakazana!
 Groźny arsenał

Jak widzisz, arsenał manipulacyjny jest przeogromny. Teraz wiesz, dlaczego na początku uprzedzałem, że nie bierzemy żadnej odpowiedzialności za skutki wykorzystania tej wiedzy.

---

Zaczepnięte z opisu "Manipulacja neuroperswazyjna"
Blog Rozwój Osobisty 

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nie ma rozpusty wiekszej niż myślenie...


Nie ma rozpusty wiekszej niż myślenie...

Autorem artykułu jest Dominika Ewa Palka

Istnieją tytuły, które trzeba koniecznie przeczytać. Ta pozycja z pewnością do nich należy. To książka ciepła, mądra, ciekawa. "Tak sobie myślę" Jerzego Stuhra to doskonała lektura na długie jesienne wieczory. Polecam.
Nie ma rozpusty większej niż myślenie…
            Słowa Wisławy Szymborskiej doskonale pasują do tych rozważań. Nie ma chyba nic ciekawszego niż wczytywanie się w myśli drugiego człowieka. Poznawanie go poprzez słowo. Szczególnie dziś, kiedy żyjemy szybko i byle jak. Książka Jerzego Stuhra „Tak sobie myślę” może być ku temu doskonałą okazją. Cieszy się ona sporą popularnością wśród czytelników. Być może dzieje się tak przez fakt, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Artyści z estrady odnajdą w niej opinie starszego kolegi, profesora, aktora. Nauczyciele mogą zwrócić uwagę na ciekawe refleksje na temat współczesnej młodzieży. Postronny człowiek zauważy interesujące wypowiedzi na temat świata i Polski. A towarzysze czasu choroby odszukają poczucie sensu, nadziei         i  wiary w przyszłość. Poleciłabym tę pozycję szczególnie młodym ludziom, ponieważ autor, człowiek doświadczony, pisze o tym, o czym ta grupa wiekowa zapomina albo nie chce wiedzieć. Między słowami pojawiają się te, które zostały wyparte ze współczesnego słownika. To: zdziwienie, dystans, pokora, uczciwość, ciekawość, niestety, też lęk i bezradność. „Najpiękniejszy artystyczny mozół zaczyna się, kiedy na początku, nic nie wiem.” Okazuje się, że  młodzi wszystko wiedza lepiej, nie potrzebują pomocy, nie znają uczucia wstydu, zwyciężają za wszelka cenę. Niestety, ci zdobywcy świata i wielkiej fortuny nie potrafią się śmiać ani z otoczenia, ani z siebie. Są pewni na zewnątrz, nie okazują strachu, a w środku pustka i żal. Wydaje się, snuje rozważania Stuhr, że nie potrzebują autorytetów. Dziś, aby zaistnieć, wystarczy kliknąć „Lubię to” na facebooku bądź wziąć udział w pierwszej lepszej produkcji.. „Tak sobie myślę, jakie dziwne życie zawodowe mają dzisiaj młodzi. Przepełnione permanentnym strachem. A więc strachem przed sukcesem i strachem przed brakiem sukcesu.”
           Książka stanowi zapis przemyśleń, notatek powstałych w trakcie naświetlań znanego i cenionego aktora. Nie ma tu jednak gwiazdorzenia, nie ma plotek ani sensacji. Jest historia człowieka myślącego, ciekawego świata, acz chorego. Pomimo zmęczenia, utraty sił witalnych, nie pozwala on sobie na bylejakość i powierzchowność. Czytając, odkrywamy współczesny portret inteligenta. „Tak odwaga wstydu, że się czegoś nie wie, że się jest niedouczonym, nieoczytanym, nie na bieżąco, nie trendy i umiejętność przyznania się do tego, to również w połączeniu z dyskrecją zajmowanego stanowiska – nieodłączne cechy inteligenta.”
            Lektura „ Tak sobie myślę” wzbudza zarówno uśmiech, jak i łzy. Bo płakać się chce, kiedy patrzy się na współczesną rzeczywistość. „Jakież bolesne i destrukcyjne dla wychowania dzieci są losy dzisiejszych trzydziestolatków. O jakich ambicjach mogą mówić…o jakich ambicjach rozmawiać w domu ze śmiertelnie zmęczoną matką wracającą z trzeciego sprzątania.” Z drugiej strony wzruszające są sceny solidarności  w czasie choroby, szczególnie ze strony tych najmłodszych czy oczekiwanie na upragnioną wnuczkę. Nowe życie daje siły i nadzieję na wygranie walki z chorobą. Warto sięgnąć po tę pozycję, aby odkryć świat ciekawego człowieka. Co więcej, cieszy fakt, że pomimo częstego stosowania skrótów myślowych typu „Lubię to” jest jeszcze wiele osób, które chcą się dziwić, przeżywać, dzielić się swymi doświadczeniami i czytać o nich.
---

Dominika Palka

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl